Mam krzywą choinkę, z ręcznie robionym łańcuchem, i gwiazdką. I bombkami w jednym kolorze. Myślę, że pasuje do mojej rodziny. Jest niepełnosprawna jak my, ale się trzyma, więc wszystko jest dobrze. Denerwuje mnie trochę, że coraz mniej święta obchodzą moją rodzinę. Coraz mniej obchodzą mnie. A kiedyś tak bardzo na to czekałam. Czas magii świąt wydaje mi się tak bardzo dawny. Chciałabym się poczuć jeszcze kiedyś tak świątecznie, jak 675 lat temu. Brakuje mi tego, przestaje mi już na tym zależeć. Chciałabym wrócić do czasu, kiedy wszystko było szczęśliwe, nawet w najgorszych momentach. Teraz mam w sobie taki smutek, który powraca co jakiś czas. Teraz wszytsko jest odrażające w najszczęśliwszych momentach. I niby dlaczego jestem nieszczęśliwa, kiedy mam wszystko..? Nie rozumiem tego, przeież nie mam powodów do mojej złości na świat.
I będę zaczynać zdania od 'i'. I będę stawiać przed 'i' przecinki. Lubię przecinki.
Merry Christmas, or whatever this is.
I będę zaczynać zdania od 'i'. I będę stawiać przed 'i' przecinki. Lubię przecinki.
Merry Christmas, or whatever this is.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz